Do tej pory koncentrowaliśmy się na wyrazach nie zawierających trudności. Przyszedł jednak czas, aby to zmienić. Właśnie zaczynałam się zastanawiać nad tym, jak ugryźć ortografię, kiedy otrzymaliśmy propozycję wypróbowania kart: “Ortografia z mrówką i borówką”.
Niech lekcje matematyki przebiegają w świątecznej atmosferze. Zadanie 1. Ciekawe zadania . Odpowiednie na ostatnie zajęcia przed Świętami. Dziękuję.
Pomysły na pierwsze lekcje. Dzisiejszy wpis kieruję przede wszystkim do nauczycieli języka niemieckiego. Rok szkolny tuż-tuż. W związku z tym dzielę się z wami moim doświadczeniem i zamieszczam tutaj moje ulubione zabawy językowe z językiem niemieckim w roli głównej. Są to zabawy, które bardzo chętnie stosuję podczas pierwszych
Sterowanie myszką. Cel: uciekaj przed kotami zbierając gwiazdki i torty. Na starcie masz 5 żyć, każdy tort dodaje 1 życie i 5 punktów a gwiazdka dodaje 1 punkt. Piotrek - "nabazgrana gra!" - po włączeniu gry zieloną flagą naciśnij spację i przeprowadź kropka przez labirynt nie dotykając ścian. Sterowanie myszką.
Zajęcia, podczas których ćwiczyliśmy z pierwszakami liczenie w zakresie od 1 do 20 odbyły się jeszcze przed lekcją walentynkową. Wcześniej nie udało mi się znaleźć czasu by o tym napisać, a pomysł wydaje mi się ciekawy i daje możliwość przećwiczenia większego zakresu materiału :). Moim zdaniem nada się zarówno dla nieco starszych, jak i nieco […]
Inspiracje matematyczne. 11 marca 2021 Monika. W poście linki do miejsc, gdzie można znaleźć ciekawe pomysły matematyczne. Postaram się na bieżąco aktualizować listę.
W dzisiejszym wpisie: kilka inspirujących porad o tym jak uczyć matematyki, filmiki z matematycznymi zagadkami do wykorzystania, zaproszenie na wciągający warsztat matematyczny dla uczniów. W skrócie garść inspiracji o tym, jak uczyć matematyki. 1. Matematyka jest ważna w codziennym życiu, ale pokaż to O tym, że matematyka jest ważna wiedzą uczniowie w każdym wieku,
Kategoria: Kreatywnie na matmie. Kreatywność na matematyce to: • kreatywne nauczanie. • kreatywne metody. • kreatywne ćwiczenia. • kreatywne pomoce dydaktyczne. tu więc znajdziesz o tym wpisy.
22. Wykorzystanie istniejących zabawek. Mastermind, drewniane klocki, spadające małpki czy mnóstwo innych zabawek i gier można zamienić w pole do nauki matematyki. W krainie małpek zapanował chaos – w niebieskim obozie znów jedna uciekła, musimy je przeliczyć. W miasteczku wieży wybudowanych z klocków pojawia się złodziej i po
na zajęciach kółka matematycznego, poprzez różne formy pracy pozalekcyjnej, np. przygotowanie i udział w konkursach, zabawach, turniejach matematycznych i.t.p. Największe efekty pracy z uczniem zdolnym uzyskuje się jednak na zajęciach pozalekcyjnych. Czynne uczestnictwo w zajęciach pozalekcyjnych sprzyja rozwijaniu zdolności i
h3RuA. Nauka tabliczki mnożenia rozpoczyna się już w początkowych klasach szkoły podstawowej. Szybko okazuje się, że nauka pisania, czytania, dodawania i odejmowania, to nic w porównaniu z trudnościami, na jakie napotyka dziecko przy zapamiętywaniu tabliczki mnożenia. Nie wszystkie dzieci uczą się w tym samym tempie i w ten sam sposób. „Wzrokowcy” potrzebują ćwiczeń, w których mogą „zobaczyć” działania, „słuchowcy” lepiej zapamiętają przez głośne powtarzanie, rymowanie, śpiewanie, inne dzieci nauczą się w ruchu, a jeszcze inne – podczas ugniatania plasteliny. Jakie zatem są sposoby na tabliczkę mnożenia? Kluczem do sukcesu jest na pewno urozmaicanie nauki tabliczki mnożenia poprzez gry i zabawy. Nie popadajmy w rutynę ! Bądźmy kreatywni i spróbujmy wybrać oraz dopasować takie sposoby, które najlepiej działają na nasze dziecko. 1. Układanie i zapamiętywanie rymowanych wierszyków Matematyczne wierszyki dzieci mogą układać z pomocą rodziców. Ważne, aby się przy tym świetnie bawić. Oto kilka przykładów: Wierszyki można również z powodzeniem śpiewać na znane melodie. 2. Klamerki do bielizny – kreatywne wykorzystanie Wzrokowcom trzeba tabliczkę mnożenia „pokazać”. Możemy do tego wykorzystać pokrywkę pudełka oraz klamerki do bielizny. Dziecko przypina spinacze dopasowując je do działań przygotowanych wcześniej na kartkach. Następnie, jeżeli wykona poprawnie zadanie, wyszukuje kartkę z wynikiem. 3. Memory Zabawa o prostych regułach, która pozwala wspaniale utrwalać tabliczkę mnożenia. Emocjonującą grę zapewni samodzielne przygotowanie i zabawne zilustrowanie kart do gry. Może się okazać, że nasze rysunki lub naklejone obrazki bardzo pomogą wzrokowcom w zapamiętywaniu działań. Dziecko będzie np. kojarzyło 7 x 2 = 14 z uśmiechniętym arbuzem. Możemy wybrać jeden z wariantów rozgrywki: I wariant (łatwiejszy) – Układanie w pary – wszystkie kartoniki są odkryte i dobieramy działanie do wyniku. II wariant (trudniejszy) – Gra memory – kartoniki leżą zakryte; za każdym razem gracz może odkryć dwa kartoniki i zachować je, jeśli stanowią parę; wygrywa osoba, która zbierze najwięcej par. 4. Czarny Piotruś Karty trzymamy przed sobą. Na początku każdy gracz odkłada wszystkie pary, które mu przypadły, potem dolosowuje po jednej od gracza obok lub z kupki na środku stołu. Wygrywa ten, kto pierwszy zostanie bez kart, to znaczy będzie miał same pary. Nie zapomnijmy dołożyć Piotrusia. 😉 5. Tabliczka mnożenia na palcach Najwięcej kłopotu sprawia dzieciom mnożenie przez 9. W prosty sposób można się tego nauczyć. Wystarczy wyciągnąć przed sobą obie dłonie. Przykład: Przy mnożeniu 4 x 9 należy zagiąć czwarty palec. Wyprostowane palce, które znajdują się po lewej stronie od zgiętego palca wskazują ilość dziesiątek, czyli 3. Wyprostowane palce, które znajdują się po prawej stronie od zgiętego palca, wskazują ilość jedności, czyli 6. Zatem w łatwy sposób dziecko obliczy, że 4 x 9 równa się 36. „System palcowy” sprawdza się najlepiej w odniesieniu do mnożenia przez 9. Inne sposoby mnożenia na palcach są tak zawiłe, że raczej nie sprawdzają się na co dzień. Zamiast liczyć na palcach, można to robić na liczmanach np. nakrętkach. Przy działaniu 4 x 9 po prostu odwracamy czwartą nakrętkę. Liczba po lewej stronie strzałki to liczba dziesiątek, po prawej – liczba jedności. 6. Gra w kości Tworzymy rożne warianty tej gry. Wspólnym mianownikiem jest rzucanie kostką. I wariant – rzucamy dwie kości jednocześnie, a wyrzucone oczka mnożymy. Możemy to robić na zmianę z dzieckiem. II wariant – piszemy na kartce liczby od 1 do 10, następnie rzucamy kostką i dopisujemy liczbę przez którą będziemy mnożyć, no i obliczamy. 7. Śpiewanie tabliczki mnożenia Możemy wyśpiewywać kolejne działania tabliczki na różne znane melodie np. „Krakowiaczek jeden”. 8. Bingo Wybieramy z puli możliwych wyników 9 liczb i wpisujemy na planszę. Następnie rzucamy dwoma kostkami (na zmianę z dzieckiem) i podajemy działanie np. 3 x 6. Obliczamy wynik, jeżeli mamy u siebie liczbę 18 zakrywamy ją przygotowanym wcześniej przedmiotem np. guzikiem. Wygrywa ten, kto zakryje trzy liczby w pionie, poziomie lub na ukos. Krzyczymy wówczas: Bingo! 9. Domino tradycyjne i trójkątne Są już w sprzedaży różnego rodzaju domina do nauki tabliczki mnożenia. Samodzielne wykonanie jest dość pracochłonne. Trzeba pamiętać, że domino funkcjonuje jednocześnie z dzieleniem, ponieważ tylko z mnożeniem, gra zbyt szybko by się kończyła. 10. Matematyczne kolorowanki Bardzo popularnym sposobem utrwalania tabliczki mnożenia są matematyczne kolorowanki. Można je znaleźć w internecie i wydrukować, można też zrobić samemu. Nawet dziecko może narysować domek lub drzewo. Następnie wpisujemy działania i ustalamy kod, według jakiego będziemy kolorować obrazek. Kliknij w obrazek, aby go pobrać. W internecie możesz również znaleźć wiele stron z interaktywnymi grami, które pomagają w nauce tabliczki mnożenia. Jednakże nauka poprzez zabawę sprawia, że dziecko nie myśli o niej, jak o potworze z szafy. Pozdrawiam Anna Albrecht
Kiedy zaświeci słońce, uczniowie zaczynają pytać, czy lekcji nie można zrobić na boisku – bo cieplej, bo przyjemniej i łatwiej im wiedza wejdzie do głowy. Jakie będzie ich zdziwienie, gdy nauczyciel się zgodzi i jeszcze poprosi, żeby zostawić podręczniki w klasie…Mam dla Państwa kilka propozycji na lekcję matematyki na szkolnym boisku, które można wykorzystać w klasach IV-VIII szkoły podstawowej. Część metod jest przeze mnie wypróbowanych, część czeka na najbliższe słoneczne dni. Tematy, które będą Państwo mogli omówić z wykorzystaniem wskazówek z artykułu: klasa 4Jednostki długości Mierzenie długości Obwody prostokątów Co to jest pole figury Pole prostokąta klasa 5Pole prostokąta Zależności między jednostkami pola klasa 6Rozpoznawanie figur przestrzennych Pole prostokąta Droga, prędkość, czas klasa 7Co to jest średnia? O ile procent więcej, o ile mniej klasa 8Zastosowanie Twierdzenia Pitagorasa Zastosowania matematyki Boisko to prostokąt W klasach IV-VI uczniowie uczą się liczyć pole i obwód prostokąta oraz przeliczać jednostki długości. Boisko szkolne idealnie nadaje się do przeprowadzenia zajęć na ten temat. Czym jednak mierzyć taki obszar? Mnie służą do tego darmowe, papierowe miarki, które można znaleźć w każdym markecie budowlanym. Są to zazwyczaj metrowe paski papieru. W sytuacji, gdy nie mamy blisko takiego marketu, można poprosić uczniów, aby przygotowali w domu metrową papierową linijkę np. z bloku technicznego sklejając kilka kartek. Do mierzenia można wykorzystać także inne narzędzia pomiarowe. Jak wiemy, wyobraźnia w tym wieku jest niesamowita. Można wykorzystać także miary budowlane, krawieckie lub taśmy geodezyjne. Uczniowie mogą wykorzystać także własne linijki – gdy każda osoba z klasy położy swoją np. 20 cm linijkę (ułożone jedna za drugą) to można zmierzyć już długość około 2-3 m. Takie przekładanie linijek przez całe boisko i dodawanie wyników to świetny trening liczenia w pamięci oraz integracji zespołu klasowego. Realizując ten temat, uczniowie mogą pracować samodzielnie, w parach lub małych zespołach – wszystko w zależności od liczebności klasy. Ja przeprowadzałam tę lekcję w klasie VI. Uczniowie byli podzieleni na 4-osobowe zespoły i wykorzystywali metrowe papierowe miarki. Niektóre grupy bardzo szybko obliczyły wymiary boiska, uczniowie wykazali się sprytem i logicznym myśleniem. Inni liczyli prawie całą lekcję. W takiej sytuacji należy pamiętać o przygotowaniu dodatkowych zadań pomiarowych dla niektórych grup, np. obliczenie powierzchni pola karnego. Temat, jakim jest mierzenie obwodów, wydaje się prosty. Jednak jak pokazuje zadanie na tegorocznym egzaminie ósmoklasisty, w którym należało porównać właśnie obwody dwóch figur, nie zawsze jest to takie oczywiste dla uczniów. Dlatego warto ćwiczyć tę umiejętność w praktyce. Jak szybko? Jak długo? Kolejnym tematem, który można omówić na świeżym powietrzu, jest prędkość. Wystarczy mały samochodzik na napęd i stoper. Uczniów najlepiej podzielić na grupy. Jedna osoba mierzy czas, druga puszcza samochodzik. Następnie należy zmierzyć przejechaną przez auto odległość. Mając dany czas przejazdu i odległość, można obliczyć jego prędkość. Będzie to wynik w m/s i tu można omówić kolejne ważne zagadnienia – zamianę jednostek prędkości z m/s na km/h. Temat do omówienia w klasie VI. Do przeprowadzenia tej lekcji nadają się także samochody sterowane. Dla nich wcześniej wyznaczamy start i metę i mierzymy czas, w jakim samochód przejedzie wyznaczony dystans. Jest to wersja łatwiejsza, gdyż wyznaczona droga będzie liczbą całkowitą (czego nie możemy przewidzieć, używając samochodu na napęd) i ułatwi nam to obliczenia. Taka lekcja sprawi ogromną radość naszym uczniom, a w ten sposób przekazana wiedza zostanie w głowie zdecydowanie dłużej. O przyniesienie samochodów sterowanych lub na napęd można poprosić uczniów. Każda grupa może wtedy mieć swoje auto i mierzyć czas, drogę i wyznaczać prędkość niezależnie od pozostałych uczniów. Średnia – nie tylko ocen Do omówienia tego zagadnienia potrzebny będzie stoper. Wyznaczamy 4 osoby (w zależności od liczebności klasy i poziomu nauczania liczba ta może się różnic), które w dowolnym tempie muszą przejść długość boiska. Jeden z uczniów mierzy czas. Zadanie pozostałych uczniów polega na obliczeniu średniej przejścia uczniów. Można tu obliczyć średnią czasu oraz średnią prędkość. Alternatywą mogą być tu także wykorzystane w poprzednim temacie samochody sterowane. Obliczamy wtedy średni czas przejazdu np. na drodze 10 m kilku aut (w naszym przykładzie ograniczamy się do 4, jednak im więcej uczniów przyniesie samochody, tym ciekawsza staje się lekcja). Uczniom rozdajemy karty pracy z zadaniami przed wyścigiem aut, gdyż muszą na niej wpisywać czasy przejazdu. W zadaniach uczniowie dodatkowo przypominają sobie obliczenia procentowe. Zadania Uzupełnij tabelę i zdania. Auto Droga [m] Czas przejazdu Prędkość [m/s] Prędkość [km/h] 1 10 2 10 3 10 4 10 Średni czas przejazdu 10 m przez auta wynosi .............. Średnia prędkość przejazdu aut wynosi .............. m/s, czyli .............. km/h. Moje auto z numerem .............. jedzie o .............. km/h .............. (wolniej/szybciej) niż auto numer .............. .............. % aut jedzie szybciej niż moje auto. .............. % aut jedzie wolniej niż moje auto. Gdyby moje auto jechało dwukrotnie szybciej, osiągnęłoby prędkość .............. km/h. Gdyby auto nr .............. jechało o 1 m/s szybciej, to osiągnęłoby prędkość .............. km/h. Gepardy potrafią osiągnąć prędkość do 120 km/h. Jest to prędkość .............. razy .............. (większa/mniejsza) od prędkości mojego auta. Sokół wędrowny potrafi lecieć z szybkością 350 km/h, czyli z prędkością o .............. km/h .............. (większą/mniejszą) od prędkości mojego auta. Po zakończonej lekcji warto zebrać od uczniów karty pracy i sprawdzić wyniki. Może będzie to okazja do wstawienia pozytywnej oceny z matematyki, bo na tego typu lekcjach większość naprawdę chętnie pracuje. Twierdzenie Pitagorasa na boisku Szkolne boisko to idealne miejsce do omówienia tematu „Zastosowanie Twierdzenia Pitagorasa”, realizowanego w klasie VIII. Przydadzą się miarki/linijki. Uczniów dzielimy na trzy grupy (w liczniejszych klasach może być 6 lub 9). Zadania dla grup: Grupa 1 – mierzy długość i szerokość boiska i oblicza długość przekątnej boiska. Grupa 2 – mierzy długość i przekątną boiska i oblicza szerokość boiska. Grupa 3 – mierzy szerokość i przekątną boiska i oblicza długość boiska. Jako podsumowanie zajęć porównujemy wyniki grup, sprawdzamy, czy suma kwadratu obliczonej długości i szerokości boiska jest równa kwadratowi obliczonej długości przekątnej boiska. Takie zastosowanie twierdzenia w praktyce pozwala uczniom inaczej spojrzeć na zagadnienia, staje się ono dla większości bardziej przystępne i zrozumiałe. Pada śnieg... Jako ostatnią propozycję chciałam podsunąć temat, który nadaje się do realizacji w zimę. Lekcję taką przeprowadziłam – sprawiła zarówno mnie, jak i uczniom sporo radości. Jest jeden warunek niezależny od nas – musi być śnieg, najlepiej w dużych ilościach. Uczniów dzielimy na grupy i każemy ulepić kulę, stożek i walec. O ile z kulą nie ma problemu, to lepienie pozostałych brył nie jest już takie łatwe. Jako podsumowanie lekcji uczniowie porównują między grupami swoje bryły, określają, która jest największa, którą najbardziej przypomina kształtem wymaganą bryłę. Drodzy nauczyciele, nie bójmy się lekcji na szkolnym boisku. Wiedza przekazana inaczej niż zawsze zostanie na dłużej w głowach naszych uczniów. A dla nas to też będzie ogromna satysfakcja, że zaskoczyliśmy uczniów i będą miło wspominać spędzony na naszej lekcji czas. Tego typu lekcje sprawdzają się także świetnie na początku roku szkolnego, gdy chcemy poznać i zintegrować zespół klasowy. Jako podsumowanie tego artykułu chciałam przytoczyć słowa Paulo Coelho: “Wszystko, czego się dotąd nauczyłeś, zatraci sens, jeśli nie potrafisz znaleźć zastosowania dla tej wiedzy”. Słowa te inspirują mnie zawsze do tworzenia kreatywnych lekcji matematyki, a do takich na pewno należą te na szkolnym boisku. Agnieszka Kamińska-Pietruszka Nauczycielka matematyki, chemii i doradztwa zawodowego, obecnie pracująca w szkole podstawowej, wcześniej w gimnazjum i liceum. Szkolny koordynator projektu "Młodzi Przedsiębiorczy". Systematycznie poszerza warsztat swojej pracy, uczestnicząc w licznych szkoleniach. Administratorka i założycielka bloga z innowacyjnymi pomysłami
Rozpoczynając ze swoim dzieckiem przygodę z matematyką, przede wszystkim należy pamiętać, że na wszystko jest czas i każde dziecko rozwija się inaczej. Nie przyspieszajmy niczego na siłę. Postarajmy się, żeby nauka matematyki w sposób naturalny wkradła się do codziennych czynności i zabaw, wówczas dziecko we własnym tempie przyswoi sobie niezbędną wiedzę. Zabawa w matematykę Zadbajmy o to, żeby szczególnie pierwsze kroki w tę dziedzinę były częścią odkrywania świata, doświadczaniem, eksperymentowaniem, a nie żmudną procedurą polegającą na wyuczeniu się na pamięć cyfr. Starajmy się włączyć w to jak najwięcej zmysłów. Dziecko najlepiej poznaje świat, gdy ma możliwość go dotknąć, poczuć. Kiedy chcemy wytłumaczyć mu, że liczba 10 jest większa od 1, pokazanie symboli na kartce niewiele mu powie. Jeśli natomiast do pierwszego pojemnika wrzucimy jeden, a do drugiego dziesięć koralików, a w dodatku pozwolimy dziecku zanurzyć w nich ręce, będzie mogło ono za pomocą konkretu, a nie abstrakcji zrozumieć różnicę. Uwaga! Reklama do czytania Cud rodzicielstwa Piękna i mądra książka o istocie życia – rodzicielstwie. Zanim nasze dziecko wejdzie w tajemniczy świat całek i macierzy, powinno poznać podstawy – najlepiej i najłatwiej zrobić to w formie zabawy. Sposobów jest mnóstwo i nie potrzeba do tego jakiś szczególnie wyszukanych gadżetów. Do rozpoznawania cyfr warto wykonać solidne karty, które mogą się przydać do wielu zajęć wspierających naukę. Poniżej kilka inspiracji, jak w formie zabawy przekazać dziecku wiedzę matematyczną. Wszystkie są proste i niekosztowne. 1. Wyklejanki/Prace plastyczne Możemy przygotować pomoce edukacyjne wcześniej albo wykonywać je razem z dzieckiem. Na wydrukowany bądź namalowany przez dziecko szablon przyklejamy dodatki w takiej liczbie, jaką wskazuje wylosowana cyfra. Może to być doklejanie oczu potworom, kropek biedronce, gałek lodów w rożku, piór ptakowi czy pestek arbuzowi. Kurs online – Jak zachęcić dziecko do nauki, czyli co zrobić, by dzieci lubiły się uczyć Nie ma jednego powodu, dla którego dziecko nie chce się uczyć, i dlatego nie ma jednej prostej recepty na zmotywowanie go do nauki. Zamiast pytać: „Jak zachęcić dziecko do nauki?” zapytajmy: jak rozbudzić w dziecku ciekawość świata?jak pomóc mu lepiej poznać siebie, swoje pasje i ograniczenia?jak rozwijać umiejętność właściwego doświadczania sukcesów i przeżywania porażek?jak wspierać ciekawość oraz rozwijać zainteresowania i mocne strony? O tym właśnie jest ten kurs!Zapnijcie pasy! Czeka Was prawdziwa szybka rodzinna edukacyjna rewolucja! 2. Liczenie ze smakiem Kto powiedział, że do nauki liczenia nie można włączyć zmysłu smaku? Na podwieczorek przygotujmy kilka miseczek z różnymi smakołykami: rodzynkami, pestkami dyni, kawałkami owoców. Dziecko wybiera kartę i kładzie sobie (do jogurtu, na talerzyk albo prosto do buzi) tyle wybranego smakołyku, ile wynosi wartość wylosowanej cyfry. Jest to motywacja do szybkiego zrozumienia, która cyfra oznacza mniej, a która więcej. 3. Wyszukaj i policz Do tej zabawy dobrze jest mieć przygotowany stały zestaw pomocy edukacyjnych. Mogą to być guziki czy koraliki w określonych kolorach albo wydrukowane szablony. Rozkładamy je na stoliku i prosimy o odnalezienie i policzenie np. czerwonych koralików, zielonych guzików, pszczółek czy biedronek. Na koniec dziecko ma odnaleźć kartę z cyfrą odpowiadającą ilości. 4. Nawlekanie koralików Dziecko losuje kartę, a następnie nawleka na sznurek czy rzemyk odpowiednią liczbę koralików. 5. Sortowanie Przygotowujemy 10 miseczek, kubeczków czy rolek po papierze toaletowym; numerujemy je kolejno. W osobnym pojemniku trzymamy przedmioty, które będą segregowane. Mogą to być guziki, kasztany, patyczki czy jakiekolwiek inne skarby. Dziecko wrzuca do środka liczbę przedmiotów odpowiadającą cyfrze podanej na pojemniku. 6. Lokomotywa Drukujemy wagony z określonymi cyframi i wsadzamy pasażerów lub wybrany przez dziecko towar w takiej ilości, jaka jest wskazana na wagonie. 7. Zabawa klockami Przyklejamy cyfry do klocków albo po prostu budujemy wieżę z takiej ich liczby, jaka jest wskazana na wybranej karcie. 8. Koło i klamerki Wycinamy z papieru koło i dzielimy je na 10 równych części. W każdej rysujemy kolejno określoną liczbę kropek: 1, 2, 3… Na brzegach klamerek do bielizny wypisujemy cyfry 1–10. Zadaniem dziecka jest dopasować cyfrę do liczby kropek w danym przedziale i przypiąć odpowiedni spinacz. 9. Pudło na żetony Wycinamy żetony z kolorowego, grubego papieru, w pudle robimy szpary. Każda z nich ma przyporządkowany kolor i cyfrę. Przykładowo pierwsza szpara będzie oklejona dookoła kolorem niebieskim, obok będzie cyfra 1; wykonujemy więc jeden żeton w kolorze niebieskim. Druga, oklejona kolorem zielonym, obok będzie miała cyfrę 2, więc musimy wykonać dwa zielone żetony. Dla ułatwienia możemy zrobić różne rozmiary szpar dla określonych kolorów – ale muszą im odpowiadać odpowiednio różne rozmiary żetonów. 10. Przeciąganie sznurka Na grubej kartce (gramatura minimum 250 g/m2) drukujemy bądź rysujemy cyfry. Następnie ich wnętrze dziurawimy śrubokrętem albo ołówkiem. Zadaniem dziecka jest przewlekanie sznurka przez dziurki wzdłuż ścieżki danej cyfry. Zamiast kartki można użyć tektury albo styropianowych tacek po produktach spożywczych. 11. Rysowanie paluszkiem Do pudełka (np. po butach) wsypujemy piasek. Losujemy kartę i prosimy dziecko, żeby narysowało paluszkiem w piasku kształt wylosowanej cyfry. 12. Losowanie Przed tą zabawą można wybrać się na spacer w poszukiwaniu skarbów. Kamyki, patyczki, szyszki będą doskonale się nadawały. Skarby wsypujemy do worka i prosimy o wylosowanie 5 szyszek. Dziecko musi zaangażować w tę zabawę zmysł dotyku. Na końcu prosimy o wskazanie karty z cyfrą 5. 13. Przyczepianie kamerek Do kartki z wydrukowaną cyfrą dziecko przypina tyle klamerek do bielizny, ile wskazuje cyfra. Grzbiety klamerek możemy pokolorować na taki kolor jak cyfra na kartce. To ułatwi sortowanie. 14. Nauka z muzyką W naukę liczenia przez zabawę włączmy również zmysł słuchu. Ile razy uderzyłam łyżką w garnek? Ile razy klasnęłam? Ile razy klepnęłam cię w kolano czy plecy? 15. Szczypce w ruch Do tej zabawy potrzebne nam są pojemniki w postaci wytłoczek po jajkach albo foremek na muffiny, szczypce do grilla czy cukru w kostkach i dowolne drobne elementy. Na dnie pojemnika kładziemy karteczki z cyframi, a zadaniem dziecka jest włożyć do niego tyle przedmiotów, ile wskazuje cyfra. W tej zabawie świetnie sprawdzają się guziki, kamyki czy małe pompony pasmanteryjne. Uwaga! Reklama do czytania Jak zrozumieć małe dziecko Podręcznik świadomego rodzicielstwa Konflikty w rodzinie Koniec z awanturami, czas na rozwiązania Tylko dobre książki dla dzieci i rodziców | Księgarnia Natuli 16. Nakarm mnie Przygotowujemy arkusze z ulubionymi zwierzętami dziecka. Na brzuszku powinny mieć przyklejoną bądź wydrukowaną cyfrę. Na osobnych karteczkach drukujemy małe przysmaki zwierząt. Dziecko losuje kartę, jeśli jest to żabka z cyfrą 5, jego zadaniem jest położyć na arkuszu 5 karteczek z muchami, jeśli pszczółka z cyfrą 3 – 3 karteczki z kwiatkami. 17. Paluszek i główka Na kartce w pionie wpisujemy kolejno cyfry, obok każdej rysujemy głowę gąsienicy. Zadaniem dziecka jest domalowanie paluszkiem zamoczonym w farbie takiej liczby brzuszków, jaką wskazuje cyfra. Pierwsza gąsienica będzie bardzo krótka, ostatnia bardzo długa. To ćwiczenie wykonane do końca świetnie ukaże dziecku różnice pomiędzy poszczególnymi cyframi, podziała na wyobraźnię. 18. Wycinanki Jeśli macie dziurkacz szczypcowy, niech dziecko wytnie tyle dziurek w kartce, ile wskazuje cyfra. 19. Wyklejanki – malowanki Niech dziecko wylepi cyfrę plasteliną, wydzierankami z kolorowego papieru, małymi pomponami albo pomaluje farbką, cokolwiek, byleby spełniało swoje artystyczne zapędy, mieszcząc się w granicach kształtu cyfry. 20. Zabawa sznurkiem Możemy poprosić dziecko, żeby ułożyło kształt cyfry na wydrukowanym szablonie albo obok niego. Ważne, żeby sznurek był bardzo plastyczny. 21. Piszemy – znajdujemy Wyciągamy kartę, a dziecko ma znaleźć np. biedronkę z taką samą liczbą kropek. 22. Wykorzystanie istniejących zabawek Mastermind, drewniane klocki, spadające małpki czy mnóstwo innych zabawek i gier można zamienić w pole do nauki matematyki. W krainie małpek zapanował chaos – w niebieskim obozie znów jedna uciekła, musimy je przeliczyć. W miasteczku wieży wybudowanych z klocków pojawia się złodziej i po tym jak mały konstruktor się odwróci, znika jakaś „cegła”. Trzeba pilnie wezwać budowniczego i dołożyć element do zniszczonej wieży. Ciężarówka właśnie przywiozła 4 cegły, trzeba ją rozładować. W żłobku trzy pluszaki chcą skakać po łóżku, dwa są głodne, a cztery zrobiły siusiu i trzeba im zmienić pieluszkę – ręce pełne roboty. Jeśli widzimy, że nauka liczenia nawet w takiej postaci nudzi albo irytuje dziecko, odpuśćmy na kilka dni. Wyciągając pomoce, oznajmijmy, że mamy ochotę na tę zabawę i spytajmy, czy dziecko chce dołączyć. Jeśli widzimy stanowczy sprzeciw, nie nalegajmy, odłóżmy to na jakiś czas albo spróbujmy nauki w innej formie. Najważniejsze to do niczego nie zmuszać i nie wywierać na dziecku presji. Oprócz wykorzystywania wyżej zaproponowanych zabaw, starajmy się, żeby liczenie było wpisane w codzienny rytm dnia. Przykład? „Nakryj, proszę, do stołu. Dziś obiad wspólnie zje pięć osób. Rozłóż więc pięć widelców”, „Popatrz, zerwałam trzy kwiatki żółte i dwa białe. A Ty?”, „Spójrz, narysowałam patykiem na ziemi cyfrę 2. Przyniesiesz mi dwa kamienie i położysz obok?”. Foto: